Paweł Gabara gotów wrócić na stanowisko dyrektora Teatru Wielkiego [OŚWIADCZENIE]
Odwołany w czerwcu ze stanowiska dyrektora naczelnego Teatru Wielkiego w Łodzi - Paweł Gabara - złożył oświadczenie, w którym zapewnia, że pozostaje w gotowości do pełnienia obowiązków szefa łódzkiej opery.
W ten sposób Gabara odniósł się do stanowiska wojewody łódzkiego prof. Zbigniewa Raua, który unieważnił decyzję Zarządu Województwa Łódzkiego o odwołaniu dyrektora. Według wojewody, zarząd nie spełnił wymogów formalnych w procedurze odwoławczej. Chodzi między innymi o nieprzeprowadzenie konsultacji ze wszystkimi związkami zawodowymi działającymi w teatrze.
Takie zarzuty odpierał marszałek województwa łódzkiego Witold Stępień, zapewniając jednocześnie, że do końca sezonu zostanie ogłoszony konkurs na stanowisko dyrektora naczelnego łódzkiej opery.
Pan były dyrektor pisze: "Tak jak uda się doprowadzić do podpisania umowy z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego na dofinansowanie łódzkiej sceny kwotą ponad 5 milionów rocznie.
Fakty, znane związkom, urzędowi marszałkowskiemu oraz ministerstwu oraz panu byłemu dyrektorowi są takie... Dotacje załatwili związkowcy, ministerstwo wstrzymało wypłatę dopóki sytuacja w teatrze jest niestabilna. Sytuacja była niestabilna przez decyzje pana byłego dyrektora. To on decydował i odpowiadał za finanse obiektu.
Pan były dyrektor dostał to napisane na piśmie. Mimo to używa tego jako argumentu, ponieważ nie wszyscy znają stan faktyczny.
Pani były dyrektorze - ile można?
Zwiazkowcy psuja wizerunek tego teatru
Tak wlasnie budujecie historie tego teatru, szanowni Pseudoartysci. A reszta siedzi cicho..
Moi dziadkowie mieli kiedyś mrówki faraona. Też ciężko było się ich pozbyć...
Zgadzam się z ostatnim akapitem oświadczenia W/W . Są w tym właśnie teatrze ludzie, którzy nie chcą rozwoju artystycznego teatru, ale chcą do emeryturki jakoś przetrwać na swoich warunkach. Najlepszym dla nich sposobem jest odwoływanie dyrekcji krócej niż co dwa lata.
Swoją drogą ciekawe o kim myślał pisząc ostatni akapit oświadczenia? Panie Gabara, zabrakło odwagi cywilnej, by tak prosto z mostu po nazwiskach? No bo tak jak jest to raczej takie zwykłe, gliwickie opluwanie, ale żeby ślina nie doleciała.
Tam nawet czarodziej nie pomoze...
Słusznie;)
Ponieważ w Wielkim rządzi magia, również zgłąszam swoją kandydaturą na dyrektora!
I b.dobrze...