Zwolnienia w kopalni i elektrowni w Bełchatowie. Powód? Pornografia
Kontrola służbowych komputerów w kopalni i elektrowni w Bełchatowie zakończyła się zwolnieniem 19 pracowników. Powodem były treści pornograficzne i erotyka. W obronie pracowników stanęły związki zawodowe.
Do zwolnień doszło pod koniec marca po kontroli przeglądanych treści na służbowych komputerach. Pracownicy zostali wezwani na dywanik. Adam Olejnik, przewodniczący MZZ "Odkrywka” w Bełchatowie wyjaśnia, jakie są zarzuty. - Chodziło o korzystanie z internetu w celach niezwiązanych z pracą - mówi. - Zwolnionym osobom zarzucono korzystanie ze stron pornograficznych.
Pracownicy mieli wybór: rozwiązanie umowy za porozumieniem stron albo zwolnienie dyscyplinarne. - Niektórzy związani są z firmą od kilkudziesięciu lat i nigdy nie byli wzywani do szefa - dodaje Olejnik. - Poza tym nie chodziło o zoofilię czy pedofilię, ale legalną pornografię.
Związki zawodowe walczą o łagodniejsze kary dla pracowników, a nie zwolnienia.
Z tego co mi wiadomo, a mam tam znajomego to byly to strony z seksem mesko-meskim czyli najbardziej obrzydliwa jego forma. Dlatego dyrekcja podjela taka decyzje zeby choroba homoseksualna nie przeniosla sie na innych pracownikow. Za zwykla pornografie nikt by nie karal.
A czy ktoś pomyślał, że mogli tam trafić przypadkowo, nie tylko przez zawirusowany komputer, ale przypadkowe kliknięcie reklamy, gdy strona się ładowała i nastąpiło przesunięcie treści strony w dół?
Zarzut jest bezpodstawny. Moze i w logach widac ze ktos przegladal porno/erotyka tylko jak udowodnic ze to wlasnie TEN pracownik siedzial przed komputerem?
Czemu? Komputer mogl buc zawirusowany / "shackowany" i nie koniecznie tresci musialy byc przegladane przez pracownika na ktorym byl zalogowany.
Pracownicy moga spac spokojnie - niech ida do sadu - wygrana w 99.9%
Co nie jest zakazane jest dozwolone - nawet na sprzęcie w pracy. Jeżeli PGE ma tak czujnych informatyków to niech zablokują niepożądane strony. Jeżeli każdy może zablokować dostęp do takich treści w swoim domu to czemu nie wychodzi to sowicie opłacanym informatykom....
Normalne w kopalni. 90% ludzi nie ma tam po prostu co robić, a czas zabić jakoś trzeba.
Decyzja jak najbardziej słuszna. W pracy się pracuje, a nie ogląda strony internetowe w celach prywatnych. Wygląda na to, że ci ludzie nie byli po prostu obciążeni pracą skoro znaleźli czas na oglądanie pornografii. Inna sprawa, że w firmie tego typu strony powinny być zablokowane.