Zatrzymano zamachowca ze Stambułu, który w Nowy Rok zabił 39 osób
Turecka policja aresztowała domniemanego zamachowca, który w noc sylwestrową w jednym z popularnych nocnych klubów w Stambule zastrzelił 39 osób. Pochodzącego z Uzbekistanu mężczyznę zatrzymano w wynajmowanym mieszkaniu w dzielnicy Stambułu - Esenyurt.
Media podały, że 34-letni Abdulgadir Maszaripow został zatrzymany wraz z piątką innych osób: Kirgizem, który wynajmował mieszkanie, oraz trójką kobiet pochodzących z Afryki. Zatrzymany został również 4-letni syn Uzbeka, który wcześniej poinformował tureckie organa, że jego ojciec opuścił Stambuł. Areszt nie objął drugiego dziecka domniemanego terrorysty - półtorarocznej córki.
Tureckie media poinformowały, że w operację poszukiwania terrorysty zaangażowanych było tysiąc policjantów i agentów wywiadu. Zatrzymania mężczyzny pogratulował policji wicepremier Numan Kurtulmus. "Wojnę z terroryzmem będziemy toczyli aż do zwycięstwa" - napisał na Twitterze.
Abdulgadir Maszaripow w sylwestrową noc wtargnął do klubu Reina nad Bosforem i otworzył ogień z karabinu maszynowego do bawiących się gości. Zginęło 39 osób, a 69 zostało rannych. Wśród zabitych było 27 obcokrajowców. Odpowiedzialność za zamach wzięło na siebie tzw. Państwo Islamskie. Jako członek jego formacji zamachowiec posługiwał się imieniem Ebu Muhammed Horasani.
IAR