Afera z koncesjami w Łodzi. Przedsiębiorcy: "To może być nasz koniec"
Możliwe, że ponad 180 lokali w Łodzi straci koncesję na sprzedaż alkoholu. Przedsiębiorcy załamują ręce i uważają, że oznacza to koniec dla ich biznesów.
Czytaj także: Ponad 180 łódzkich lokali może stracić koncesję na alkohol. Urząd: "Czekamy na wyjaśnienia od przedsiębiorców"
- Nawet kilka tysięcy osób może stracić pracę, jeśli ponad sto osiemdziesiąt lokali sprzedających alkohol w Łodzi straci koncesję - oceniają łódzcy przedsiębiorcy. Chodzi o te sklepy, puby i restauracje, zaopatrujące się w hurtowni, która nie mogła prowadzić sprzedaży hurtowej. Część z nich najprawdopodobniej nie będzie w stanie funkcjonować. - Niewiele lokali może utrzymać się bez sprzedaży alkoholu, bo stanowi on mniej więcej trzy czwarte obrotu. Dla przedsiębiorców, którzy straciliby koncesję może to oznaczać koniec działalności - ocenia właściciel jednego z klubów na Piotrkowskiej Maciej Stańczyk.
Jeśli rzeczywiście koncesje zostaną cofnięte, zamknięcie swoich lokali rozważa inny łódzki przedsiębiorca i restaurator Piotr Zyner. - Jeśli zamknę swoje lokale to pracę może stracić ponad dwa tysiące osób - dodaje.
Urząd Miasta rozpoczął procedurę kontroli koncesji na sprzedaż alkoholu w prawie dwustu łódzkich lokalach. Wszystkie mogą stracić pozwolenie na sprzedaż napojów alkoholowych. Kontrola dotyczy informacji z Państwowej Inspekcji Handlowej, według której jedna z popularnych hurtowni piwa nie miała koncesji na sprzedaż hurtową, a jedynie na detaliczną.
Posłuchaj i dowiedz się więcej:
|
ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU |