"Las. 4 rano". Jan Jakub Kolski kręci film w regionie łódzkim [ROZMOWA]
W piątek (25 września) rozpoczną się w Łodzi zdjęcia do najnowszego filmu Jana Jakuba Kolskiego pt. "Las. 4 rano".
To historia mężczyzny, który porzuca karierę w korporacji na rzecz życia w lesie. - To będzie łódzka korporacja. Nasz bohater będzie przemierzał ulicę Łodzi na wielkim, czarnym, matowym motorze. Będzie uzbrojony w taki kask, zza którego go nie widać - opowiada reżyser Jan Jakub Kolski.
Zdjęcia do filmu, za które również odpowiada Kolski, realizowane będą także w Tomaszowie Mazowieckim oraz w lesie przy Mikołajowie. - Bardzo dobrze nas tu przyjęto. Wracam do tych miejsc z sentymentem, bo pamiętam je doskonale z dzieciństwa.
Przewidziano dwadzieścia siedem dni zdjęciowych, podczas których pracować będzie bardzo kameralna ekipa. - Ma być nas mało, żebyśmy się dobrze widzieli i słyszeli. Nie będziemy mieli przyczep dla aktorów, hotelu z basenem i trzydaniowych posiłków. Co będziemy mieli zamiast tego? Siebie i pracę - mówi Kolski.
Na ekranie zobaczymy między innymi Krzysztofa Majchrzaka (współautor scenariusza), Olgę Bołądź, Marysię Blandzi i Michała Kowalskiego.
Film ma wejść do kin w kwietniu przyszłego roku. - Postprodukcję planujemy na zimę, myślę, że w marcu będziemy gotowi pokazać film widzom, więc najprawdopodobniej w kwietniu odbędzie się oficjalna premiera - dodaje reżyser.
"Las. 4 rano" to kolejna produkcja Kolskiego, która powstaje w regionie łódzkim. W 2013 roku reżyser kręcił tu film "Serce, serduszko".
Posłuchaj całej rozmowy z reżyserem: