Trela: "Leszek Miller odpowiada za naszą klęskę"
Czas Sojuszu Lewicy Demokratycznej w Polsce dobiegł końca - uważają łódzcy działacze partii, którzy jednocześnie apelują do Leszka Millera o jak najszybsze ustąpienie z funkcji lidera ugrupowania.
Zdaniem członka zarządu SLD Tomasza Treli, Miller jest jednoosobowo odpowiedzialny za klęskę partii w wyborach i powinien ustąpić miejsca młodszym i bardziej zaangażowanym. - Sprawa jest poważna, a my jesteśmy w punkcie zero. Trzeba dokonać radykalnych zmian. Jeżeli Leszek Miller ma zamiar nie ubiegać się o funkcję przewodniczącego, to powinien wyjść w tym tygodniu i zakomunikować, że rezygnuje z funkcji szefa SLD. Zastanawiamy się nad nowym projektem funkcjonowania partii lewicowej, a nie chcemy czekać - dodaje. Czytaj także: PKW oficjalnie potwierdza. PIS wygrywa wybory parlamentarne
Jak podkreślają łódzcy działacze SLD, na bazie partii powinna powstać nowa formacja, która będzie jednoczyła wszystkie środowiska lewicowe w Polsce. - Sojusz Lewicy Demokratycznej to partia z wielką historią. Czas SLD w tej formule dobiegł końca. Mamy naprawdę chwilę na to, aby zbudować nową, silną lewicową partię polityczną z nową liderką bądź nowym liderem - uważa Trela.
SLD do ostatnich wyborów startował razem ze Zjednoczoną Lewicą, która uzyskała 7,55 % głosów, a co za tym idzie nie dostała się do parlamentu. W Łodzi ten wynik był znacznie lepszy, bo Sojusz uzyskał tu 11 % głosów, a na lidera łódzkiej listy Dariusza Jońskiego głosowało ponad 20 tysięcy wyborców.
Posłuchaj, co ludzie sądzą o porażce partii lewicowych:
|
ZDJĘCIA, NAGRANIA VIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU |