Trwa strajk białego personelu w radomszczańskim szpitalu
Już drugi dzień protestują pielęgniarki z Radomska. Chodzi o sposób wypłat należnych im czterech milionów złotych.
Od poniedziałku (14 września) w Szpitalu Powiatowym w Radomsku trwa strajk okupacyjny pielęgniarek i położnych. Kobiety domagają się zmiany sposobu wypłat zaległych czterech milionów złotych. Pieniądze te wypłacane są w ratach, natomiast biały personel chce, aby zostały wliczone do pensji zasadniczej.
W szpitalu panuje napięta atmosfera. Pielęgniarki i położne zajęły nie tylko salę konferencyjną, ale również sekretariat dyrektora szpitala. Spędziły tam całą noc. - Pracowałam, a następnie strajkuje. Kiedy zmęczymy się, to przyjdą nasze koleżanki. Na szczęście pacjenci nie ucierpią na tej sytuacji - mówią pielęgniarki.
Strajkujące kobiety zapewniają, że chorzy nie odczują. Pacjenci przyznają, że faktycznie tak jest. - Wszystko jest w porządku. Mamy opiekę i nie możemy narzekać - dodają.
Dyrekcja i starosta podkreślają, że nie mogą spełnić oczekiwań białego personelu, bo zachwiałoby to płynnością finansową placówki. Z kolei pielęgniarki zapowiadają, że jeśli ich żądania nie zostaną spełnione to zaostrzą strajk.