Andrzej Wajda w Łodzi. Chce nakręcić film o Strzemińskim
Andrzej Wajda chce nakręcić film o Władysławie Strzemińskim. Film miałby być zrealizowany w Łodzi.
Reżyser przyjechał w poniedziałek do Łodzi, żeby porozmawiać o filmie z władzami miasta. Jak sam przyznaje, pora odłożyć inne projekty i pomyśleć o obrazie, który od dawna chciał zrealizować. - Nie mam już dużo czasu. Powinienem jeszcze odrobić kilka filmów. Jednym z takich projektów, o których myślę jest film o Strzemińskim. Myślę, że to jest jeden z najbardziej skrzywdzonych artystów w czasach socrealizmu. Ciągle jeszcze zmagam się ze scenariuszem, ale uważam, że tę historię powinno się przenieść na ekran - mówi Andrzej Wajda.
Reżyser przyznaje, że każdy przyjazd do Łodzi wiąże się dla niego z dużym sentymentem. - Łódź jest miastem, które odegrało ważną rolę w moim życiu. Przede wszystkim przyjechałem tu do Szkoły Filmowej. Kto to mógł wiedzieć w 1949 roku, że polskie kino się rozwinie, że właśnie od tej Szkoły zacznie się nowe życie polskiego kina - mówi Wajda.
Na razie film o Władysławie Strzemińskim jest na etapie planów i projektów. Andrzej Wajda rozmawiał z prezydent Hanną Zdanowską między innymi o wsparciu finansowym dla projektu. Reżyser chce odwiedzić dzisiaj również Akademię Sztuk Pięknych.
Popieram pomysł. Dobrze, że Wielki Andrzej Wajda chce zrealizować film poświęcony Władysławowi Strzemińskiemu, patronowi łódzkiej ASP. Dzięki Strzemińskiemu mamy wspaniałą międzynarodową kolekcję sztuki współczesnej początku XXw. Był szanowanym i uwielbianym przez studentów wykładowcą. Ponoć na jego wykłady ściągały tłumy. Chciałabym jednak, żeby Pan Andrzej Wajda przy realizacji swojego filmu sięgnął też do książki napisanej przez jego córkę Nikę "Sztuka, miłość i nienawiść". Jest to dobra bibliografia ukazująca całe oblicze cenionego artysty. Bo jak w życiu, bywają też ciemne strony.