Śmigłowce dla polskiej armii będą z Łodzi? Dziś decyzja [VIDEO]
We wtorek (21 kwietnia) powinniśmy dowiedzieć się, czy w Łodzi będą montowane i serwisowane śmigłowce dla polskiej armii. Po południu Ministerstwo Obrony Narodowej ma ogłosić, który z trzech śmigłowców oferowanych w przetargu dla wojska został zakwalifikowany do praktycznych prób.
Ten artykuł możesz również przeczytać w mobilnej aplikacji Radia Łódź. Kliknij i dowiedz się więcej.
Tomasza Hypki, sekretarz Krajowej Rady Lotnictwa uważa, że najlepszą ofertę przedstawił francuski koncern. Airbus Helicopters w Łodzi ma już swoje biuro projektowe. - Najważniejsze jest to, żeby korzyści miała gospodarka, i żeby koszty eksploatacji nie były zbyt duże. Moim zdaniem francuska oferta jest taką ofertą pośrednią między tym co oferowali Amerykanie, a co oferowali Włosi - ocenia Hypki.
Francuzi zadeklarowali, że jeżeli po zakończeniu testów wygrają kontrakt na dostarczenie 70 śmigłowców dla polskiego wojska, kupią Zakłady Lotnicze w Łodzi. Wówczas mogliby utworzyć nawet 1000 nowych miejsc pracy. - Dla Polski najlepszą opcją byłoby nie tyle sprzedaż tych zakładów, bo to robi się jeden raz i z tego nie ma już dalszego pożytku. Ale zmuszenie oferenta do tego, żeby zainwestował w te zakłady, by mogły montować i serwisować będąc polską własnością - ocenia Hypki.
O kontrakt, oprócz francuskiego Airbus Helicopters, ubiega się również amerykańska firma Sikorsky i należący do niej PZL Mielec. Amerykanie oferują nam śmigłowiec Black Hawk. O kontrakt walczą też wchodzące w skład włosko-brytyjskiej grupy AgustaWestland zakłady PZL Świdnik. Oferenci również chcą współpracować z łódzkimi zakładami, ale na mniejszą skalę niż Airbus.
CZYTAJ TAKŻE: Hanna Zdanowska: Jest szansa, by w Łodzi budowano wojskowe śmigłowce. Będą nowe miejsca pracy
Tomasz Hypki, sekretarz Krajowej Rady Lotnictwa: