Logo Radio Łódź

Andrzej Biernat: W sprawie licencji zawinił Widzew

Andrzej Biernat, minister sportu uważa, że w sprawie licencji dla Widzewa zawiniły władze klubu. W sobotę nie odbył się mecz z Sandecją Nowy Sącz. Komisja Licencyjna PZPN zawiesiła Widzewowi licencję na grę w pierwszej lidze.

Andrzej Biernat, minister sportu (Fot. Konrad Ciężki)

Andrzej Biernat: - Jest podręcznik licencyjny PZPN. Każdy klub, który chce uczestniczyć w rozgrywkach szczebla prowadzonego przez PZPN, musi ten podręcznik znać i jego zalecenia wypełnić. Jeżeli Widzew nie postarał się o to, żeby zgodnie z tym co jest tam zapisane, przygotować się do rundy rewanżowej, no to decyzja nie powinna być inna. Bez względu na to, czy to jest Widzew czy inny klub. Mam nadzieję, że komisja licencyjna wszystkich traktuje jednakowo. 

Andrzej Biernat podkreślił, że w tej sprawie nie było powodu do interwencji, ponieważ taka możliwa jest tylko w przypadku złamania prawa. - Szkoda, że już ostatnia drużyna, która gra w wyższym poziomie rozgrywek w piłkę nożną, klub, który budził emocje, pozytywne emocje w całym kraju, który ma swoje fankluby w różnych zakątkach ziemi, który odnosił sukcesy na miarę europejską, dziś jest na skraju przepaści. Jeżeli właściwie tego skraju już nie przekroczył. Ostatnie miejsce w pierwszej lidze to tak naprawdę już witanie się z drugą ligą. I nie wiadomo, jak to będzie dalej, jeżeli na dalszą część rozgrywek Widzew tej licencji nie uzyska - ocenia minister sportu.

Po piątkowej decyzji PZPN, właściciel klubu Sylwester Cacek powiedział, że może ona oznaczać koniec sezonu dla drużyny. Z nieoficjalnych informacji wynika jednak, że pojawiła się nowa szansa. Grę Widzewowi na swoim boisku zaproponował Ruch Chorzów. Decyzja ma zapaść w poniedziałek.

Posłuchaj Rozmowy Dnia i dowiedz się więcej:

Myślicie że minister będący ŁKsiekiem co powie?
Że to wina PZPN? pewnie że nie! Włodarze kubu są winni. Ale pytanie o zdanie łkasiaka na pewno nic nie wniesie w te sprawę!

w 2009 roku GW pisała

"WIDZEWOWI SZKODA ŁKS, ALE......
Szkoda piłkarzy i trenerów, szkoda derbów Łodzi, ale prawa trzeba przestrzegać - tak w Widzewie komentują wyrzucenie z ekstraklasy lokalnego rywala
Widzew świętował niedawno powrót do ekstraklasy. Była wielka feta, strzelały korki od szampanów, wybuchały fajerwerki, kibice cieszyli się razem z piłkarzami, trenerami i szefami klubu z al. Piłsudskiego. Po drugiej stronie miasta o radości nie było mowy. Polski Związek Piłki Nożnej nie przyznał ŁKS-owi licencji na grę w ekstraklasie, mimo faktu, że piłkarze z al. Unii utrzymali się w niej w niezłym stylu - rozgrywki zakończyli na siódmym miejscu.
Kibice ŁKS-u mają jeszcze nadzieję, że wszystko zakończy się dobrze i ich drużyna w przyszłym sezonie będzie rywalizować z lokalnym rywalem o prymat w Łodzi. A Widzew?
* Sylwester Cacek, właściciel Widzewa: - Trzeba brać przykład z najlepszych - w najbardziej profesjonalnej lidze na świecie, jaką jest angielska, nikt nie miał skrupułów, aby zdegradować o kilka klas rozgrywkowych Ipswich Town, które nie spełniało wymogów licencyjnych. Nawet mimo tego, że ten klub awansował do europejskich pucharów. Jeśli chcemy, aby nasza liga była coraz silniejsza, to wszyscy muszą spełniać kryteria: organizacyjne, finansowe i sportowe. I nawet, jeśli klub nie jest w stanie zrealizować choćby jednego z tych punktów, to po prostu nie może występować w zawodowych rozgrywkach. Przepisy powinny być przestrzegane, bo to generalnie zapewnia wzrost poziomu sportowego. Działacze ŁKS-u powołują się na tradycję i wielkie zasługi dla polskiej piłki, ale dla mnie nie ma to żadnego znaczenia".

ręce opadają, kto to jest?? szantażował GKS, niszczy ludzi w stylu mafiosów, CBA nie może go sprawdzić, hucpa show.......

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką Polityka plików cookies