Adam Kszczot: Trenujemy około 320 dni w roku [ZDJĘCIA, VIDEO]
W siedzibie Rudzkiego Klubu Sportowego uroczyście powitano zawodnika tego klubu, złotego medalistę ostatnich Lekkoatletycznych Mistrzostw Europy w biegu na 800 metrów, Adama Kszczota.
Adam Kszczot, złoty medalista mistrzostw Europy w biegu na 800 metrów: - Treningi to praca, praca i jeszcze raz praca. Trenujemy około trzysta dwadzieścia dni w roku i przebiegam naprawdę bardzo dużo kilometrów. To aż do czterystu pięćdziesięciu kilometrów miesięcznie w tych najgłębszych przygotowaniach. Obecnie będę jeszcze starał się utrzymać ten kilometraż. I uwierzcie mi, nie przebiegam nigdy na treningu ośmiuset metrów, jako takiego dystansu od startu do mety, tak jak na zawodach.
Złoty medalista mistrzostw Europy w biegu na 800 metrów, chwali sobie zimowe treningi w klubowej hali. Podkreśla, że wiele się tutaj ostatnio zmieniło. - Teraz halę widzimy w takim stanie, w jakim jest. Ona jest po remoncie, posiada bezpieczną nawierzchnię, gruby tartan, deski pod spodem. Także to, co ma zapewnić komfort trenowania i zdrowie zawodnika przede wszystkim. Brakuje nam jeszcze tak naprawdę wyremontowanego hotelu, ale małymi kroczkami zbliżamy się do tego celu. Przed remontem, przyznam szczerze, było tutaj bardzo trudno trenować. Tartan był cieniutki, jak cerata. Miejscami trzeba było biegać prawie że po betonie, a w tych najtrudniejszych miesiącach zimowych to jest problem. Potrzebujemy takich obiektów, jak RKS Łódź, one są niezbędne do tego byśmy mieli tych lekkoatletów - przekonuje Adam Kszczot.
Medalista otrzymał z rąk prezydent Hanny Zdanowskiej czek na piętnaście tysięcy złotych. To nagroda za ostatni sukces.
Prezes klubu RKS, Lech Krakowiak chce, by dostrzeżono jednak nie tylko medal zawodnika, lecz także nagrodzono jego macierzysty klub: - Powinien być też jakiś system nagradzania klubów za takie szczególne osiągnięcia, jak medal mistrzostw świata, Europy. Wraz z nagrodą dla zawodnika, powinna być taka pisana nagroda dla klubu. Rozumiem, że później pewnie miasto bierze pod uwagę te sukcesy przy podziale środków, ale lepiej by było, jakby one były jasne i czytelne. Opłaca nam się chować reprezentantów Polski na poziomie światowym, bo tak naprawdę to te pieniądze, które byśmy dostali to nie są już potrzebne na szkolenia Adama Kszczota, chodzi o to by szukać tych następnych.
Adamowi Kszczotowi w RKS już rosną godni następcy i rywale. Niebawem o nich usłyszymy.